Aktualności

III LIGA KOBIET

02.09.2012r.

III LIGA KOBIET

 

LKS --   MKS STAL PONIATOWA      2: 2  ( 1 : 2 )

Bramki strzelały ;   SICZEK ANIA ( 3 minuta)

FRYKOWSKA  KASIA    ( 63 minuta)

 

A    klasa

 

LKS ROHLAND--  LKS         2 : 0  ( 2 : 0 )

Bramki straciliśmy w 5  i 25 minucie gry.

 

Skład :Korona, Wardziński ( 46 Powęzka), Wronka, Sowiński (75 Mitruś ), Belcarz (60 Ziętek),Mróz,Kamiński,Nastulak, Dybała, Augustyniak, Rodak.

W niedzielne popołudnie wybraliśmy się  do Tuszowa na mecz miejscowej drużyny z naszym LKS-em.

Po przybyciu na miejsce zobaczyliśmy boisko ,które wymiarami przypominało tylko  połowę  naszego z Wierzchowisk. Zanim na dobre zaczął się mecz było już 1 :0 dla miejscowych. W  5 minucie gry po rzucie rożnym dla gospodarzy i zamieszaniu w naszym polu karnym  padła pierwsza bramka meczu.

Po zdobyciu gola gospodarze jeszcze z większym animuszem zaatakowali naszą bramkę. Oblężenie trwało do zdobycia drugiej bramki w 25 minucie. Gospdarze rozklepali naszą obronę i z 15 metrów strzelili

do naszej bramki. Patrykowi pozostało tylko wyjąc piłkę  z siatki. Trzeba przyznac ,że Patryk był najlepszym  naszym zawodnikiem na boiskiu. To dzięki niemu nie padło więcej goli.Po stracie dwóch bramek nasi  zaatakowali parę razy bramkę rywali .Belcarz znalazł się 3 razy sam na sam z bramkarzem gospodarzy i te pojedynki przegrał . Był jeszcze  strzał Rodaka w poprzeczkę  i koniec pierwszę połowy. W przerwie zawodnicy z trenerem  ustalili co mają grac. Ustalenia ustaleniami a  zawodnicy grali tak jak grali czyli  żle. Nie wygra się meczu jeżeli przed meczem dopisuje się sobie 3 punkty. O tym trzeba jak najszybciej zapomniec .Gospodarze pokazali  walkę na boisku i nie odstawiali nogi  a z naszej strony  były tylko wzajemne pretensje do siebie i gry kolegów z drużyny.

LKS